O to ja - Kąkol polny. Pierwsze moje wystąpienie i takie banalne "wypowiedzenie" zdania o:......
Smaruję ustka bardzo przyjemnym mazidłem (co by TŻ miał dodatkową przyjemność), pięknie nazwanym Lip Butter caramel creme. Istne cudo jak ich mało,same ochy i achy oraz peany. Ktoś się zapyta "A dlaczego", a dlatego że miękną me usta od samego wspomnienia tego cuda, że wygładza, pachnie smacznie ale nienachalnie.
Tylko nie nadaję się na wychodne ze względów higienicznych. Nie lubię maczać paluchem w takim cosiu po za domem.
Czujecie się zachęcone??
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz